
Pomajówkowe zdjęcia...
Na pierwszy ogień idzie fotka Jadzi na super szybkim rynnozjeździe na górze Żar. Okazuje się, że nazwisko Kubica zobowiązuje:)
Po ostrej jeździe bolidami czas na relaks. Generalnie o to chodzi na majówkach

Ponieważ obiecałam Tomkowi, że będzie miał udział w tym wpisie prezentuje jego zdjęcia z jedynego w swoim rodzaju wykonania Jozina z Bazin. Kultowej już piosenki z niepowtarzalną choreografią.





Podsumowując wyjazd, bo mój czas w kafejce internetowej u rodziców się kończy, była wycieczka do Żywca , był rekord Żywca (16- kto zna ten wie), było trochę Żywca na grillu i generalnie "Żywiec nie umierać".
English version :)
As usually short explanation if it comes to my pics.
We had a nice weekend lately, which I would called a Barbecue weekend.
So basically sun, meat, some fun rides, relaxing, dancing , singing and taking the world a little bit less serious...