
No i znowu mała przerwa w nadawaniu. Pora, więc na streszczenie najnowszych wydarzeń.
W ramach podróżowania było parę dni w Dąbku, gdzie

W ramach pokazywania polskiej ziemi Panu Szwajcarowi, który przyjechał zainstalować to cudo, wzięłam go do typowo polskiej karczmy (wiecie takiej specjalnie dla obcokrajowców) i w drzwiach minęliśmy... Kasię i Tomka (czytaj. Pawła Wilczaka i Joannę Brodzik)



Druga podróż to nartki w Zwardoniu, zdjęcia dla wszystkich , którzy nie wierzą, że w górach jest śnieg. W prawdzie z powodu mrozu częściej piłam kawę, niż brałam udział w kombinacji alpejskiej, ale narty swoje rysy zarobiły.
Prawdziwą rzeczą wartą opisania są jednak urodziny mojego szanownego brata. 18 lutego Adaś dostał list z wiadomością , że ma włamać się na maila siostry (zaufajcie mi, nie zajęło mu to dużo czasu). Tam zagadka,

"Idź na ulicę NIE Nowowiejską i miej byczą minkę, tam pod czerwonym koniem, pytaj o Grażynkę". Grażynka- zarąbista kelnerka w pizzerii Dominium- zaprowadziła go do nas, a tu ...SURPRISE!!!

Z innych wielkich i ważnych wydarzeń. Panna Monika zaręczyła się z Piotrkiem:) Gratulacje wielkie, no a mieszkanko piękne. Piotrek, dobra robota z tymi kwiatami;)
Uff, to tyle na razie tych streszczeń. Jak mi się coś przypomni to dodam. W międzyczasie, moje mieszkanko się maluje i mam farbę we włosach. Jak wszystko dobrze pójdzie to wkrótce zdjęcia przed vs. po malowaniu.
Rady z ostatniej chwili: "Żeby Migdałowy wygrał walkę z Kanarkowym potrzeba podwójnego natarcia"
Na koniec wielkie Senk ju za wszystkie smsy oddane na bloga, szczególnie te ze służbowych komórek;)
English

(really short, cause after writing all that crap in polish I'm to lazy to try hard;) )
There was a lot going on lately. Trips, me testing weird machines, painting the walls in my new apartment, Adam's birthday, one of my best friend's engagement. Basically a lot to write, so hopefully me just explaining, what's on the pics will do:) You can see beautiful mountains during the winter time. The second pic is me on the Lokomat, which is the machine, that I have to sell to the clinics- a robot, that walks for you.

My blog did pretty well in the competition, thanks probably to all those messages which had been sending from those company cells;) I also have seen couple of famous people, but you don't have those sitcoms, so you won't be impressed with that:)
Anyway life is busy , life is good:)