




Natomiast tutaj dalszy ciąg zdjęć z Sundary. Ja za barem, a potem ja, jak miałam masaż. Jak już pisałam, zasnęłam, więc potem wyglądałam, jakbym dopiero co wstała. Darmowe drinki przy barze i całkowity relaks. Adaś robiący drinki, czyli coś co wydawać by się mogło zupełnie do niego nie pasuje. Nikt jednak nie robi takiego mojito jak Adaś, mimo, że pewnie nigdy go nie skosztował i nie skosztuje. Z resztą kto zna Adasia, wie, że o wiele bardziej od alkoholu lubi banany, o wieeeeele bardziej;) Na ostatniej fotce, Adaś Travis i Lauren (odwróciła głowę, bo nie chciała być na zdjęciu) Travis jutro przeprowadza się do Kalifornii i będzie nam go bardzo brakowało. Z resztą powoli wszyscy opuszczają Sundarę . Lauren i Laura wracają do szkoły. Travis do L.A. , my wkrótce do Polski, no i kto tam zostanie???...Bułgary;) he he. Szkoda mi będzie opuszczać to miejsce, 13tego września mój ostatni dzień. Chris chce żebym zrezygnowała z wycieczki i pracowała do końca (dobre, naprawdę, śmieszne), chociaż rzeczywiście co ja pocznę bez tych afer miłosnych między kucharkami a kucharzami, kelnerkami a kucharzami, kucharzami a pannami z recepcji, panami z recepcji a kelnerkami;) No nic jakoś to będzie. Na razie jeszcze 3 tygodnie przede mną ,więc rękawy zakasać i do roboty.






